• Wpisów:36
  • Średnio co: 79 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 09:43
  • Licznik odwiedzin:3 645 / 2932 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
kryminalistyka.fr.pl
 
kyoanna
 
procedura "Proces namawiania na wyjazd"
{
zmienna typu "ludz": Asia;
zmienna typu "ludz": Ja;
zmienna typu "miejsce": Poludniowa Hiszpania;
zmienna typu "kiedy": koniec marca - początek kwietnia;
funkcja "męcz" (ludz, ludz);
funkcja "dręcz" (ludz, ludz);
funkcja "namawiaj" (ludz, ludz);
funkcja "lataj" (ludz, miejsce, kiedy);
}
start
DO {
męcz (Asia, Ja);
dręcz (Asia, Ja)
namawiaj (Asia, Ja)
lataj (Asia, Hiszpania, koniec marca - początek kwietnia)
}
UNTIL Asia mówi OK
end
  • awatar Kyoanna: No siła perswazji...:) A ten kwiecień to nawet brzmi dla mnie dużo lepiej niż styczeń/luty. Bo wtedy mogłoby być ciężko.
  • awatar temporary onion: wiesz, jak przekonywać; D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kyoanna
 
Aśka cholero jedna! Jeszcze linka do internetówki, tak? Dobić leżącego ;-) . No to teraz jest absolutnie po mojej wypłacie.
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kyoanna
 
Czy Ty Babo zdajesz sobie sprawę co zrobiłaś pokazując mi TĘ (specjalnie dla The_Dzidki ;-)) księgarnię? już nawet obok Empiku mogę przejść spokojnie! No i co teraz? No co?
  • awatar Superkotek & Minions: @Kyoanna: Dziękalska! >:D
  • awatar the_dzidka: Krymciu, ja Cię przepraszam :) ale reaguję jak pies Pawłowa na to nieszczęsnę "TĄ" podobnie jak na straszliwy "rok dwutysięczny dziesiąty" i nie mam wtedy litości :)
  • awatar the_dzidka: @gość: Nieprawda, można powiedzieć "z tą księgarnią współpracuję", ale "tę księgarnię mijam codziennie".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kyoanna
 
procedura "Proces namawiania na wyjazd"
{
zmienna typu "ludz": Asia;
zmienna typu "ludz": Ja;
zmienna typu "miejsce": Kanary;
zmienna typu "miejsce": Hiszpania;
funkcja "męcz" (ludz, ludz);
funkcja "dręcz" (ludz, ludz);
funkcja "namawiaj" (ludz, ludz);
funkcja "lataj" (ludz, miejsce);
}
start
{
męcz (Asia, Ja);
dręcz (Asia, Ja)
namawiaj (Asia, Ja)
lataj (Asia, Kanary) or
lataj (Asia, Hiszpania)
}
end
  • awatar tuturysta: A napiszesz mi "program" na namówienie rodziców dziewczyny aby wywalili jej brata na weekend do babci? @hehe Pozdrawiam tuTek
  • awatar Kyoanna: Będziem myśleć:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i na szczęście X nawet nie skomentowal mojej zmiany miejsca. Ale dzisiaj ... aż mnie zamurowało jak dostałam od niego maila:

"Asia,

zapraszam Cię do kina. Wybierz gdzie i jaki film (ta niedziela odpada bo robię za malarza na Rozbrat) ; niestety nie udało się zebrać ekipy na piwo, więc trochę zmiana planów. Jakoś mam wrażenie, że jak pogadamy poza pracą to może będzie na plus .

pzdr
"

grzecznie odpisałam mu:
"X, miło mi z powodu zaproszenia, ale naprawdę dziękuję. Ostatnio nie mam czasu na nic, a w pracy widujemy się praktycznie codziennie i jeśli masz jakąś sprawę to chyba spokojnie tu możemy o czymś pogadać.

Asia
"

ale wychodzi na to, że do kogoś takiego grzeczna odpowiedź nie dociera, bo odpisał:
"Zaproszenie będzie aktualne, do czasu jak znajdziesz czas . Co do rozmów to przygotuję "sprawy ważne" .

pzdr
"

Kurczę, że też mnie to spotyka - za jakie grzechy???
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i wreszcie pojawił się jakiś pozytywny akcent
Wczoraj, dzięki pomocy kolegów (też konsultantów), przenieśliśmy moje stanowisko pracy do boksu obok. Zgarnęliśmy moje biurko i wszystkie graty i była akcja przeprowadzka Może nie przeniosłam się daleko, bo od poprzedniego miejsca dzieli mnie tylko cienka ścianka na openspace, ale teraz siedzę razem z innymi konsultantami i mimo, że średnia przestrzeni przypadającej na osobę jest dużo mniejsza, to dla mnie to ogromny plus.
Ciekawa jestem tylko, jaką mine będzie miał X jak wróci z urlopu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kyoanna
 
kryminalistyka.fr.pl
 
A całkiem przyjemnie Fakt, że na razie to pierwsza lekcja czyli totalne podstawy, ale zobaczymy jak będzie dalej.
  • awatar Kyoanna: Bene, grazie YaCQ:)
  • awatar Gość: allora: come stai? bene? :]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kyoanna
 
Jak było na włoskim?
 

 
No to wzięłam sobie do serca zastępowanie X i za 10 minut zmywam się dzisiaj z pracy. To, że mam coś do załatwienia to szczegół
 

 
M i X stanowią świetny duet. Ostatnio założyli spółkę i będą wspólnie "robić biznes".
Ponieważ X od jakiegoś czasu prowadzi zajęcia dla dzieci ze "składania klocków", stwierdzili, że dzięki rewelacyjnym zdolnościom organizacyjnym, wspaniałemu podejściu do pracy i ogromnym kompetencjom kierownicznym M, osiągną dużo lepsze efekty pracy i dotrą do większej grupy klientów.
Ale chyba rzeczywiście tych dwóch (…co ukradli księżyc?) wspaniale się uzupełnia:

M - pracuje dużo, ale kompletnie bez sensu. Potrafi spędzić dobrych parę godzin, robiąc coś, co nikomu do niczego nie jest potrzebne i nadaje się tylko do wyrzucenia. Siedzi w pracy często po godzinach, ale jakby człowiek chciał wymienić jakiś efekt jego pracy to nic nie przychodzi do głowy.
X - to straszliwy leń, nie robi nic i tylko szuka jakby tu robić jeszcze mniej (o ile to możliwe)

M - elegancik, w kancik..
X - niechlujny burak

M - zbyt wiele nie mówi o tym co robi. Dochodzi do sytuacji, że nie przekazywał ustaleń, osobom, które miały się zająć jakimś tematem.
X - mówi aż za wiele. Zdradza informacje, których nie powinien. Mówi co, kto i jak…plotkarz z niego straszny po prostu. Np. ostatnio opowiadał, ile to zarabia żona M jako kierowniczka jednego z oddziałów "naszego banku".
  • awatar Kyoanna: Podobno są takie "inteligentne" zestawy klocków LEGO, do których jest dedykowany program komputerowy, pozwalający na sterowanie tymi klockami po złożeniu. No i X prowadzi zajęcia dla dzieci, na których składają te klocki i obserwują co one mogą robić. Ale to tak z grubsza, bo nie znam dokładniej tematu:)
  • awatar kryminalistyka.fr.pl: co to są "zajęcia ze składania klocków"?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
X chodzi dzisiaj zły, bo dostał kilka maili, na które musi odpowiedzieć.
W związku z opóźnieniami projektu ma odpisać jaki mamy plan działania na sierpień.
No i lamentuje, że nie ma pojęcia co ma wpisać... Aż tu nagle w pewnym momencie pyta się mnie, co ja planuję robić, żeby mógł to opisać jako planowane zadania zespołu analitycznego (moje i jego). Aż mnie korciło, żeby palnąć coś z kosmosu - bo i tak by się nie zorientował, że tego u nas w projekcie nie będzie
 

 
No to teraz ja odrobiłam zadanie domowe. Pan, ktory nam się wczoraj spodobał (LOL - też Japończyk) to Ken Watanabe. I on prezentuje się dużo lepiej niż "Yakuza-man" z Predatorów

Ten aktor grał m.in. w Ostatnim Samuraju, Batmanie Początku i Wyznaniach gejszy..
 

 
X przynióśł sobie ostatnio jakieś płyty - powiedział, że będzie słuchał muzyki w pracy.
Chociaż jak zobaczyłam, co przytargał, to muzyką bym tego nie nazwała - jakiś 2 płytowy album Michała Bajora

No ale wiem, że o gustach się nie dyskutuje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
X siedzi koło mnie… czerwony jak burak. Wczoraj pod koniec dnia uzupełnił zapasy w szafeczce - wrócił ze sklepu z butelczynką w lnianej torbie (wydaje mu się, że to idealny kamuflaż) Z tego co zauważyłam, to średnio co 1,5 dnia musi "wybrać się na zakupy" - na oko przynosi 0,5l.
Ale na szczęście od poniedziałku idzie na urlop. Napisał w mailu, że ja mam przejąć jego obowiązki, ale mogę nie podołać…już się boję. Już z kolegą kombinujemy, jak podzielić się zadaniami. Ja np. bym wzięła nicnierobienie i wychodzenie do domu o 13.00 albo znikanie na 4 godziny w ciągu dnia, a on by musiał przejąć picie… oj będzie ciężko.
 

 
Nie wiem jak dorosły facet, mniej więcej 35-letni może siedzieć i obgryzać paznokcie - oczywiście chodzi o M. Niby do pracy przychodzi "odprasowany w kancik" ze spinkami do mankietów, a potem siada przed komputerem przy biurku i przez pół dnia obgryza paznokcie. Ale jest to rzeczywiście dość zaawansowany styl, bo on czasami zamiast zwykłego obgryzania, najpierw liże sobie całe palce, potem wkłada do ust naprzemiennie wszystkie palce dłoni w taki sposób, że paliczki dalsze i środkowe ma całe w ustach. Po prostu obrzydlistwo!
 

 
Świeża porcyjka:

"dopłynełem" zamiast "dopłynąłem"
"druge" zamiast "drugie"
"nakreślemy" zamiast "nakreślimy"
niepoprawne użycie formy "chłopacy"
"deweloperske" zamiast "deweloperskie"
  • awatar Kyoanna: Jest to forma, budząca sporo wątpliwości. Jest uważana za poprawną, ale jej użycie wymaga zastosowania innych słów w sąsiedztwie (używana jest w innym kontekście). Trzeba też pamiętać, że forma "Chłopacy" jest używana tylko w znaczeniu męskoosobowym
  • awatar Abiturientin: Moja polonistka z gimnazjum zawsze mówiła, że i chłopcy i chłopacy jest poprawnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kyoanna
 
Ten pan co to go ostatnio podziwiałyśmy to Louis Ozawa Changchien.
  • awatar Kyoanna: Widzę, że wybadałaś sprawę:) Ale lepiej wyglądał jako Yakuza-man:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Prawie codziennie, w różnych godzinach - ale mniej więcej w środku dnia, X gdzieś znika na 2-3 godziny. Nikt nie ma pojęcia gdzie jest... spotkań biznesowych w tym czasie na pewno nie ma, na obiad też nie idzie, bo oprócz tego zniknięcia chodzi na obiad.
A wczoraj to w ogóle około 12.30 stwierdził, że idzie do domu.
Jeden z kolegów (też konsultant) stwierdził: - X znudził się nicnierobieniem w pracy więc poszedł do domu
 

 
M biegle włada nie tylko językiem polskim, ale nie są mu obce także języki naszych bliższych i dalszych sąsiadów.

Można się od niego uczyć m.in. poprawnej wymowy angielskich słów i zwrotów. Poniżej jedynie namiastka, tego co usłyszałam. Reszty w tym momencie nie pamiętam, a nie zanotowałam . Szkoda tylko, że zbyt rzadko chwali się swoimi lingwistycznymi zdolnościami.

"Skype" wymawia jako "skejp"
"Framework" jako "Frimwerk"
"Kitesurfing" jako "Kejtserfing"
 

 
M wciąż siedzi obok mnie i chyba to się nie zmieni w najbliższym czasie. Dlatego ciągle mogę słuchac jego "przepięknej polszczyzny". O błędach ortograficznych w tekstach pisanych czy o złym akcentowaniu nie wspominam nawet, bo to "zbyt banalne"

"kedy" zamiast "kiedy"
"take" zamiast "takie"
"kerownik" zamiast "kierownik"
"Ci dzieci" zamiast "te dzieci"
"gełda" zamiast "giełda"
"łódzke" zamiast "łódzkie"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hmmm...tak się ostatnio zastanawiam, czy akwarium ma jakiś związek z AA?
Kilka miesięcy temu, X przyniósł sobie do pracy akwarium i postawił na biurku obok komputera. Tłumaczył, że w domu ma kilka akwariów i musi patrzyć na wodę, bo to go uspokaja. A ja się zastanawiam, czy to może jakaś nowatorska metoda terapeutyczna w leczeniu uzależnień?
 

 
Wczoraj po pracy, poszłam sobie na zakupy - o tak poprawić sobie humor, może upolować coś jeszcze na wyprzedażach...
No i zobaczyłam, na pólce pewnego sklepu,buty na niebotycznie wysokim obcasie - na pewno powyżej 15 cm, na platformie. Założyłam jednego i w sumie zastanawiałam się czy ich nie kupić. No ale jak sobie pomyślałam, że byłyby to buty, których nigdzie nie ubiorę - bo w nich 2 kroków się nie da zrobić, to zapał mnie opuścił. Co z tego, że noga w nich ładnie wygląda, skoro w takich butach najlepiej tylko siedzieć...naprawdę podziwiam kobiety, które są w stanie wytrzymać w czymś takim. Moje najwyższe obcasy mają 11 cm a i tak nie należą do długodystansowych...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj Bank zafundował nam dodatkowe atrakcje w ciągu dnia.
Mniej więcej około godziny 13 na piętrach zaczęliśmy wyczuwać gaz. Normalnie to człowiek by otworzył okna, żeby wywietrzyć, ale w tym budynku nie ma otwieralnych ani uchylnych okien … no i lipa.
Zorganizowano nam ewakuację budynku - bynajmniej nie były to ćwiczenia i o jakiejkolwiek organizacji ciężko mówić. Gdyby rzeczywiście coś poważnego się stało, to nie mielibyśmy najmniejszych szans ujść z życiem.

1. Komunikat, aby opuścić budynek pojawił się po jakichś dobrych 10-15 minutach od kiedy ten gaz już było mocno czuć.
2. W budynku są standardowo pozamykane klatki schodowe (otwierane tylko w sytuacji zagrożenia) i normalnie można używać tylko wind. Do tego na cały 13-piętrowy budynek (o dość sporej powierzchni poziomej) są max 2 klatki schodowe o szerokości schodów nie większej niż 120 cm. Piszę max 2, bo ja wiem tylko o jednej, ale podejrzewam, że jeszcze jedna musi być z drugiej strony, bo to by już była totalna paranoja.
3. Zanim udało się otworzyć drzwi na schody (wyjścia ewakuacyjne) minęło kolejne 10 minut. Bo ludzie nie mogli złamać szybek/plastiku itp.
4. A jak to się już udało i mogliśmy wyjść na schody na 7p. to stanęliśmy "w korku". Schodzenie w dół to pewnie kolejne kilkanaście minut w wolno przesuwającej się masie.

Całe szczęście, że to nie było nic poważnego, bo zaczęliśmy się poważnie zastanawiać, kto dopuścił ten budynek do użytku. Jakby coś naprawdę rąbnęło, zaczął się pożar, to przy takiej ewakuacji dawno byśmy się usmażyli. Do tego jakby doszła panika i tratowanie się nawzajem…

Stąd coraz bardziej wyrazisty wniosek - trzeba zmienić to miejsce na bezpieczniejsze;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przyszedł czas na ważki - także sfotografowane przez mojego tatę. Czerwona ważka to Szablak krwisty (Sympetrum sanquineum). Niebieska to Ważka płaskobrzucha (Libellula depressa).
 

 
Znowu mi się nazbierało zaległości, a trochę się pozmieniało w pracy.
X zastąpił "Managiera", który został odsunięty od projektu (bo chyba jednak kilka osób się zorientowało w tym co robi). No ale czy X się do tego nadaje? Tym bardziej nie - ma dość ciężki interfejs komunikacyjny i "upierdliwy styl" - potrafi stać nad człowiekiem i gapić mu się w ekran tak bez powodu. Opowiada gdzie to on nie pracował i ile nie zarabiał, a tak naprawdę chodzą plotki, że z którejś poprzedniej pracy wywalili go za picie wódy. W sumie to jak usłyszałam o tym, to bardziej zaczęłam zwracać uwagę na jego zachowanie, lekko nieświeży wygląd i na "tajemniczą buteleczkę" którą trzyma w szafie i co jakiś czas z niej pociąga

A swoją drogą, to M wcale nie jest gorszy - kilka razy opowiadał (o dziwo - jakby się wręcz chwalił), że jego ojca albo teścia (nie pamiętam już) złapali w pracy na oglądaniu pornosów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kyoanna
 
Ej Ty tam - gdzie ważki?
 

 
No to dzisiaj wątek przyrodniczy
Wprawdzie nie ja robiłam te zdjęcia, tylko mój tato, ale i zdjęcia i modelka są fajne

Gąsienica Pazia Królowej we własnej osobie
  • awatar Kyoanna: Ważki to muszę powybierać, bo mam chyba kilkadziesiąt zdjęć...:)
  • awatar kryminalistyka.fr.pl: super są ;) dawaj ważkę!
  • awatar Gość: Obrzydlistwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kyoanna
 
Asia, no co Ty - nie daj się tym patałachom. Wspieram wirtualnie i ściskam mocno!
  • awatar Kyoanna: Dzięki. Nie ma to jak optymizm i wsparcie:) A w sobote damy czadu;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kyoanna
 
A może by tak założył sektę? Ty będziesz guru a ja skarbnikiem?
  • awatar Kyoanna: @pstryk: Skoro Maradona ma swój Kościół, to my też damy radę:)
  • awatar pstryk: a tam sekta :p kościół od razu załóżcie, w papierach to będzie lepiej wyglądało :d
  • awatar Kyoanna: @kryminalistyka.fr.pl: A oprócz tego będziecie mogli dla nas pracować - ku chwale sekty ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzisiaj rano przeczytałam ten artykuł: http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8014524,Poszla_do_gabinetu_odnowy_i_trafila_do_sekty.html

...a kilka godzin później trafiłam na to:
http://wyborcza.pl/1,75480,7992269,13_swiezych_pisowcow.html

i tak mi się jakoś jedno skojarzylo z drugim
A swoją drogą, założenie sekty to może być całkiem niezły biznes
 

 
Strach się bać, co mnie tu dalej czeka...
Właśnie dostałam oficjalne szablony umów obowiązujące obecnie w banku (używane przez oddziały) - mamy je wrzucić do systemu, docelowo maja się automatycznie wypełniać danymi klientów itp.
No, ale wzięłam do ręki pierwszy z nich i chyba niepotrzebnie zaczęłam czytać... 4 błędy ortograficzne. Dalszych chyba nie będę ruszać
  • awatar Kyoanna: Mea culpa... zachowałam się jak pospolity lamer. Dlatego kolejnych rzeczy już nawet nie czytam. Jak chcą tak miec to i tak będzie :)
  • awatar kryminalistyka.fr.pl: Ty nie masz czytać tylko wrzucać ;) Za czytanie nie płacą ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siedzimy sobie pewnego razu w pracy, a niestety moje biurko nie jest zlokalizowane w strategicznym, spokojnym miejscu, tylko znajduje się między jednym kolegą (wspominanym już "managierem" - dalej zwanym M) a innym jego znajomym (zwanym dalej X). Ogólnie już się nauczyłam ignorować głupoty jakie do mnie docierają, ale czasem im się przytrafia zaczynać dyskusje siedząc na swoich miejscach - a ja mam stereo, z razji swojej miejscówki. No i w pewnym momencie dotarło do mnie coś co wzmogło moją czujność słuchową - dyskusja wrze, jakieś niby koncepcje planują a w pewnym momencie M wypalił mniej więcej coś takiego: - no to dobrze X, zróbmy to zgodnie z Twoją sugestią, ale DEFEKTO to będzie ….
Upewniłam się, że wsyztsko z moimi zmysłami w porządku, że nie mam jakichś omamów słuchowych. Dalej nie wiem, czy M miał na myśli DEFEKTY, czy aż strach myśleć… DEFEKACJĘ ale na 100% nie brzmiało to jak "de facto". Pomijam fakt, że trochę nieskładnie tego sformułowania chciał użyć, no ale… z racji jego zachowania, to mnie już nie rusza
A po tym dniu stwierdziłam, że jednak muszę być bardziej czujna, bo szkoda by było tracić takie piękne popisy językowe M - a poza tym czasem jak o nim mówię (wtajemniczonym) to nazywamy go "Panem Defekto"
 

 
No widzę, że nie ma przebacz i trzeba się wziąć do roboty. Wprawdzie zapał na początku był większy - a teraz jakieś ogólne zniechęcenie do wszystkiego mnie dopadło, no ale co zrobić...? Twardym trzeba być i tyle.
Demotów w pracy niet - poblokowane, więc cieszę się, że chociaż u Anety czasem na blogu mogę jakieś podejrzeć.
Ogólnie zbyt wiele się tu nie dzieje, ale mimo to internet też mocno ocenzurowany i jak tylko ktoś zobaczy kątem oka, że na ekranie masz przeglądarkę otwartą - to szykany (mimo, że do roboty nic nie ma). Socjalizm pełną gębą.

Ale za to potrafimy "implementować usterki" Wczoraj mój, przedstawiony już wcześniej, kolega wypalił z takim tekstem w mailu do Wszystkich Świętych. Napisał, że w ostatnim tygodniu udało nam się zaimplementować usterki zgłoszone w aplikacji x. I nie że było to przeoczenie i na szybko pisane, bo jak mu przeczytałam to zdanie głośno i zapytałam, czy na pewno miał to na myśli to oczywiście nic nie zauważył
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

kryminalistyka.fr.pl
 
kyoanna
 
Aśka - Ty się nie leń tylko pisz!
 

 
Najwięcej ciekawych tematów dostarcza mi kolega z zespołu - długololetni pracownik banku, który przez wiele lat sprzedawał kredyty w okienku oddziału, a teraz został liderem zespołu analitycznego w projekcie informatycznym, w trakcie którego mają zostać zautomatyzowane procesy kredytowe (to słowo to jedyna analogia między wiedzą i doświadczeniem kolegi a tym projektem), bo ani o projektach IT, ani o technologiach, ani o planowaniu pracy, nie ma zielonego pojęcia.

No ale w weekendy "ma uczelnię" i się chłopak doszkala, więc może niesłusznie jestem taka krytyczna ?
 

 
Jeszcze kilka miesięcy temu, nie wpadłabym nawet na pomysł rozpoczęcie pisania bloga – wydawało mi się, że opisywanie szarej codzienności nie ma sensu.
Wszystko zmieniło się początkiem marca, gdy trafiłam do pracy do „pewnego polskiego banku”. Jeden absurd goni kolejny, koledzy są wyjątkowo płodni, jeśli chodzi o lapsusy i aż szkoda by było nie podzielić się tym z innymi. A uwierzcie mi, że skalę porównawczą mam, bo już trochę firm i projektów w swoim życiu udało mi się zaliczyć.
Tak sobie myślę czasami, że na szczęście jestem tu tylko konsultantem na czas projektu. Na etacie bym chyba jednak nie dała rady – co za dużo śmiechu (niezrozumiałego dla otoczenia) to niezdrowo. Chociaż w sumie to nie wiem, czy trzeba się śmiać czy płakać… że panuje tak niski poziom świadomości wśród ludzi, uważających się za wykształconych?

Najbardziej doskwiera mi to, że nie mogę głośno skomentować głupot, które widzę wkoło, bo nikt mnie nie zrozumie - a tylko mogę sobie zaszkodzić. Stąd pomysł opisywania i dzielenie się swoimi obserwacjami tutaj
  • awatar Gość: Ano dorwało, ciekawe ile dam radę i czy nie wymięknę:) A jeśli chodzi o piwo, to może ten piątek Ci pasi? Aaaa i Jacek ostatnio też się pytał i jakieś piwko - trzeba go wyciągnąć, może Marek i Przemo też...?:)
  • awatar kryminalistyka.fr.pl: haaa... i Ciebie dopadło ;) fajnie, cieszę się, a teraz gadaj kiedy idziemy na piwo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›